Czy budowa magazynu lub centrum logistycznego na własne potrzeby może być samodzielnym przedmiotem nowej inwestycji w ramach PSI?
31.03.2026
W rozmowach o Polskiej Strefie Inwestycji często wraca pytanie, które na pierwszy rzut oka wydaje się dość techniczne, ale w praktyce ma bardzo konkretne znaczenie biznesowe: czy budowa magazynu albo centrum logistycznego na własne potrzeby może być samodzielnym przedmiotem nowej inwestycji w ramach PSI?
Moim zdaniem odpowiedź jest zasadniczo twierdząca.
Wątpliwości biorą się zwykle stąd, że tego rodzaju inwestycja nie generuje samodzielnego przychodu. Magazyn wybudowany na własne potrzeby nie świadczy usług na rzecz klientów zewnętrznych, nie stanowi odrębnego źródła sprzedaży i nie „zarabia” wprost. Dla wielu przedsiębiorców to właśnie ten element wydaje się decydujący.
Tymczasem w mojej ocenie nie tu leży istota problemu.
Brak własnego przychodu nie przekreśla inwestycji
To, że magazyn lub centrum logistyczne budowane są na potrzeby własnej działalności, nie powinno samo w sobie prowadzić do wniosku, że inwestycja nie może korzystać z PSI.
W praktyce biznesowej takie obiekty bardzo często pełnią funkcję kluczową. To one umożliwiają przyjęcie większego wolumenu towarów, zwiększenie zapasów, sprawniejszą kompletację, szybszą obsługę zamówień, lepsze zarządzanie łańcuchem dostaw czy rozszerzenie skali dystrybucji. Innymi słowy: nie generują przychodu bezpośrednio, ale wpływają na zdolność przedsiębiorcy do prowadzenia i rozwijania działalności.
A to z perspektywy PSI ma znaczenie zasadnicze.
Działalność wspierająca również może być objęta wsparciem
W objaśnieniach Ministra Finansów wyraźnie wskazano, że nowa inwestycja związana ze zwiększeniem zdolności produkcyjnej lub usługowej przedsiębiorstwa może dotyczyć nie tylko samej produkcji lub świadczenia usług, ale również działalności wspierającej te procesy.
To bardzo ważna wskazówka interpretacyjna, bo dobrze oddaje realia prowadzenia biznesu. Wzrost skali działalności nie zawsze zaczyna się od nowej linii produkcyjnej albo bezpośredniego rozszerzenia oferty. Często jego warunkiem jest właśnie rozbudowa zaplecza operacyjnego.
W objaśnieniach ujęto to bardzo trafnie:
„W przypadku, gdy nowa inwestycja nie generuje samodzielnie przychodów, ale ma bezpośredni wpływ na zwiększenie zdolności produkcyjnej (np. budowa magazynów do składowania produktów), co jest warunkiem uznania jej za nową inwestycję, dochód z takiej nowej inwestycji powinien zostać wyodrębniony z dochodów podatnika zgodnie z art. 17 ust. 6a i 6b ustawy o CIT”.
Ten fragment dobrze pokazuje logikę całego zagadnienia. Ustawienie pytania wyłącznie wokół tego, czy inwestycja sama generuje przychód, prowadziłoby do zbyt daleko idącego uproszczenia. W przypadku magazynów i centrów logistycznych ważniejsze jest to, czy inwestycja realnie zwiększa zdolność działalności przedsiębiorcy.
Co to oznacza w praktyce?
W praktyce warto spojrzeć na ten problem przez pięć prostych punktów.
Po pierwsze, magazyn albo centrum logistyczne budowane na własne potrzeby nie muszą generować własnego przychodu. To sytuacja całkowicie naturalna i sama w sobie nie powinna budzić zastrzeżeń.
Po drugie, brak samodzielnego przychodu nie wyklucza objęcia inwestycji wsparciem w PSI. Tego rodzaju projekty nie są z góry poza systemem tylko dlatego, że pełnią funkcję wewnętrzną.
Po trzecie, objaśnienia dopuszczają inwestycje wspierające działalność podstawową, także wtedy, gdy nie przynoszą samodzielnych przychodów. To istotne, bo pokazuje, że system wsparcia powinien uwzględniać realne mechanizmy działania przedsiębiorstwa, a nie tylko klasyczne modele „inwestycji przychodowych”.
Po czwarte, warunkiem jest realny wpływ inwestycji na zwiększenie zdolności działalności przedsiębiorcy. I to właśnie ten element ma znaczenie decydujące. Trzeba wykazać, że nowy magazyn albo centrum logistyczne nie jest wyłącznie biernym obiektem infrastrukturalnym, lecz stanowi element, który zwiększa zdolność operacyjną, usługową albo dystrybucyjną przedsiębiorcy.
Po piąte, dochód zwolniony ustala się nie na poziomie samego magazynu, lecz przez odpowiednią alokację części dochodu działalności podstawowej do nowej inwestycji. To konsekwencja tego, że inwestycja wspierająca nie zawsze funkcjonuje jako samodzielne źródło przychodów, ale może pozostawać bezpośrednio związana z dochodem osiąganym przez przedsiębiorstwo jako całość.
Dlaczego to podejście jest właściwe
Moim zdaniem jest ono nie tylko zgodne z objaśnieniami, ale również z gospodarczym sensem PSI.
W wielu przedsiębiorstwach budowa magazynu lub centrum logistycznego nie jest dodatkiem „na zapleczu”, lecz warunkiem dalszego wzrostu. Bez takiej inwestycji firma nie jest w stanie zwiększyć skali operacji, przyjąć większego wolumenu towarów, sprawnie ich obsłużyć ani rozwinąć dystrybucji. Z tej perspektywy byłoby sztuczne oczekiwanie, że każda inwestycja objęta PSI musi sama w sobie generować odrębny przychód.
Znacznie bardziej przekonujące jest pytanie, czy nowa inwestycja rzeczywiście zwiększa zdolność działania przedsiębiorcy i czy da się to racjonalnie wykazać.
Co potwierdza praktyka interpretacyjna
Takie podejście znajduje odzwierciedlenie także w praktyce interpretacyjnej. W interpretacji indywidualnej z 17 maja 2022 r. Dyrektor KIS zaakceptował stanowisko, zgodnie z którym budowa centrum dystrybucyjnego może stanowić nową inwestycję, a zwolnieniu podatkowemu podlega nie całość dochodów spółki, lecz ta ich część, którą — zgodnie z odpowiednimi zasadami alokacji — można przypisać do tej inwestycji.
To istotne potwierdzenie, bo pokazuje, że w przypadku inwestycji logistycznych punkt ciężkości nie powinien być kładziony na samodzielne generowanie przychodu przez obiekt, lecz na jego funkcję w strukturze działalności przedsiębiorcy oraz na prawidłowe wyodrębnienie dochodu zwolnionego.
Wniosek
W mojej ocenie budowa magazynu lub centrum logistycznego na własne potrzeby może być samodzielnym przedmiotem nowej inwestycji w ramach PSI.
Nie dlatego, że taka inwestycja zaczyna „zarabiać” sama w sobie, ale dlatego, że może stanowić działalność wspierającą, która realnie zwiększa zdolność operacyjną lub usługową przedsiębiorcy. W takim przypadku brak własnego przychodu nie przekreśla projektu. Kluczowe jest natomiast odpowiednie pokazanie funkcji inwestycji oraz właściwe ustalenie dochodu zwolnionego przez alokację części dochodu działalności podstawowej do nowej inwestycji.
I właśnie to, moim zdaniem, jest najważniejszy praktyczny wniosek z tego typu projektów: w PSI nie zawsze decyduje to, czy inwestycja sama sprzedaje. Często ważniejsze jest to, czy bez niej przedsiębiorca mógłby w ogóle zwiększyć skalę swojej działalności.
31.03.2026
Pracuję w standardzie, który przedsiębiorcy znają z największych firm doradczych, ale jednocześnie w modelu bardziej bezpośrednim, uważnym i elastycznym. Mówię jasno, działam konkretnie i nie buduje dystansu tam, gdzie potrzebne jest to, co ludzkie – zaufanie i spokój.
Ważną częścią mojej praktyki jest także praca w środowisku międzynarodowym, w tym jasna, biznesowa komunikacja z klientami i partnerami biznesowymi – w języku niemieckim i angielskim. Zapewniam nie tylko ekspercki poziom merytoryczny, ale też coś równie ważnego: poczucie, że nad złożoną sprawą naprawdę ktoś panuje.
Bo w wymagających projektach klienci nie potrzebują tylko eksperta od podatków – potrzebują partnera, który potrafi złożyć skomplikowane elementy w logiczną całość i nadać decyzjom właściwy kierunek.
